V Ogólnopolski Spływ Kajakowy „Doliną rzeki Dłubni – Dłubnia Wciąga” przeszedł już do historii!

I możemy śmiało powiedzieć – wszystko, co zapowiadaliśmy, naprawdę się wydarzyło!

Były emocje, sportowa rywalizacja, wysiłek i zmęczenie, ale także śmiech, integracja, niesamowite spotkania i przede wszystkim ogromna pasja do kajakarstwa. Dłubnia po raz kolejny pokazała swoje różne oblicza i… udowodniła, że zdecydowanie potrafi wciągnąć!

Rzeka, która nie odpuszcza

Nowe odcinki rzeki dały się we znaki naszym śmiałkom. Zwałkowe fragmenty wymagały siły, cierpliwości, sprytu i dobrej współpracy. Momentami było naprawdę ciężko, ale mimo zmęczenia uczestnicy kończyli kolejne etapy z uśmiechem i ogromną satysfakcją.

Bo właśnie takie wyzwania zostają w pamięci na najdłużej!

Sportowe emocje i zacięta rywalizacja

Główny spływ cieszył się dużą frekwencją, a podczas wyścigu nie zabrakło prawdziwej sportowej rywalizacji. Walka była zacięta, emocje ogromne, a każdy chciał dać z siebie wszystko!

Nad prawidłowym i bezpiecznym przebiegiem wyścigu, a także przestrzeganiem zasad fair play, czuwało zacne grono sędziów Polskiego Związku Kajakowego, na czele z sędzią główną Hanną Kuligowską.

Dziękujemy za profesjonalizm, zaangażowanie i czuwanie nad sportowym przebiegiem rywalizacji!

Zwycięzcy poszczególnych kategorii otrzymali medale i atrakcyjne nagrody. Wyjątkowy puchar dla najszybszego kajakarza ufundował wójt gminy Iwanowice, Robert Lisowski.

Uhonorowaliśmy również najliczniejsze drużyny, które tak licznie przybyły na nasz spływ. Wśród nich wyróżniał się WOPR Sosnowiec.

To właśnie Wasza obecność, sportowa rywalizacja i wspólna pasja tworzą wyjątkową atmosferę tego wydarzenia. Dziękujemy, że byliście z nami!

Wielkie emocje i piękny gest

Ogromne emocje towarzyszyły również losowaniu nagród. Nagrodę główną – dwuosobowy kajak – ufundował Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie. Szczęśliwy los sprawił, że kajak trafił w ręce mieszkanki gminy Iwanowice.

I właśnie wtedy wydarzyło się coś, co wzruszyło nas wszystkich…

Nowa właścicielka kajaka postanowiła przekazać swoją nagrodę druhom z OSP Maszków!

To piękny gest, który pokazuje, że ten weekend był nie tylko czasem sportu i rywalizacji, ale przede wszystkim spotkań, wspólnoty i wzajemnej życzliwości.

Rozlosowaliśmy również wiele dodatkowych nagród – wiosła, torby kajakowe i inne kajakowe drobiazgi, które, mamy nadzieję, będą towarzyszyć uczestnikom podczas kolejnych wodnych przygód.

Niedzielny etap był prawdziwym zwieńczeniem całego, czteroetapowego spływu. Było w nim wszystko, co w kajakarstwie lubimy najbardziej: trochę wysiłku na zwałkach i trochę spokojnej, rekreacyjnej przyjemności z płynięcia.

Ale Dłubnia to nie tylko kajaki!

Nie zabrakło również atrakcji przygotowanych przez Gminne Centrum Kultury i Bibliotek w Iwanowicach, które zorganizowało stoisko z fantami i gadżetami cieszącymi się dużym zainteresowaniem uczestników spływu.

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie przygotował natomiast stoisko edukacyjne, na którym dzieci, młodzież i dorośli mogli dowiedzieć się więcej o znaczeniu wody deszczowej i mikroretencji. Uczestnicy poznawali sposoby zbierania, oszczędzania i ponownego wykorzystywania deszczówki, na przykład do podlewania roślin. Przedstawiono również założenia programu „Mikroretencja”, wspierającego gromadzenie i wykorzystywanie wód opadowych.

Dobra energia, dobre jedzenie!

Po wszystkich atrakcjach i kajakowym wysiłku trzeba było zadbać o regenerację!

Uczestnicy mogli spróbować przepysznych ciast przygotowanych przez Koło Gospodyń Wiejskich. Wieczorem czekały na wszystkich kolacja, catering i grill przygotowany przez Tołhaj Team, a w niedzielę można było skosztować pyszności serwowanych przez Pierogarnię w Maszkowie.

Kajakowe opowieści i inspirujące spotkania

Przez cały weekend wiele działo się również poza rzeką.

Dla uczniów szkół, mieszkańców gminy oraz uczestników spływu odbywały się prelekcje poświęcone kajakarstwu górskiemu, które prowadził nasz doświadczony kajakarz – Tołhaj „Łozo”.

Ogromnym wydarzeniem było także spotkanie z wyjątkowym człowiekiem – Krzysztofem Ptasińskim, znanym w środowisku kajakowym jako „Ptaku”. To ceniony podróżnik i uczestnik ekstremalnych wypraw kajakowych.

Jego opowieść o wyprawie kajakowej na Grenlandię zabrała nas w niezwykłą podróż i pokazała, że pasja do kajakarstwa naprawdę nie zna granic!

To ludzie tworzą atmosferę

Cały pierwszy wrześniowy weekend upłynął w wyjątkowej atmosferze. Takiej, której nie da się do końca opisać ani zaplanować.

Tworzą ją ludzie.

Ich uśmiechy, rozmowy, wzajemna pomoc, wspólne zmęczenie, śmiech przy stole i radość z bycia razem.

Dziękujemy, że byliście z nami!

Serdecznie dziękujemy Powiatowi Krakowskiemu, reprezentowanemu przez starostę krakowską Elżbietę Burtan, za wsparcie i współorganizację wydarzenia.

Ogromne podziękowania kierujemy do Gminy Iwanowice, wójta Roberta Lisowskiego, pracowników gminy, mieszkańców oraz wszystkich osób, które otworzyły przed nami swoje serca i sprawiły, że przez cały weekend mogliśmy doświadczyć prawdziwej gościnności.

Dziękujemy wszystkim partnerom, sponsorom, wolontariuszom i osobom zaangażowanym w organizację wydarzenia.

Dziękujemy także kajakarzom – tym, którzy byli z nami kolejny raz, i tym, którzy po raz pierwszy dali się „wciągnąć” Dłubni!

To dzięki Wam wszystkim ten weekend był tak wyjątkowy.

Cztery etapy. Kilometry rzeki. Zwałki, wyścig, emocje, zmęczenie, nagrody, spotkania i setki wspomnień.

I jedno możemy powiedzieć na pewno…

Dłubnia wciąga!

Dziękujemy, że byliście z nami! Już dziś mamy nadzieję, że spotkamy się ponownie podczas kolejnej wspólnej wodnej przygody!

Spływaj z nami!