Wieczór 2 maja miał być przeznaczony na nocne pływanie z pochodniami rzeką Jasiołką. Poranny rekonesans na Jasiołce zwertfikował jednak te plany. Totalny brak wody. Grupa sprawdzająca Jasiołkę wróciła po kilkukilometrowym spacerze nurtem tej rzeki.
Zmiana planów zatem. Zamiast Jasiołki – 10 kilometrów Wisłoka. Impreza okazała się udana. Ekipa, około 40-50 osób kończyła w ciemnościach. Zobaczcie zresztą sami na poniższych zdjęciach.















Woda
Bardzo dobre. W czasie poszukiwania w internecie pożądanych informacji znalazłam ten artykuł. Wielu autorom wydaje się, że mają rzetelną wiedzę ,by się wypowiadać na poruszany przez siebie temat, ale niestety tak nie jest. Stąd też moje zaskoczenie. Chcę podziękować tu za Twoje działania. Zdecydowanie będę polecał to miejsce i regularnie odwiedzał, by poczytać nowe artykuły.